Spełniło się wielkie marzenie małego chłopca

Aleksandra Gajewska-Ruc
Mama z synem na stadionie Lecha. arch. P. Łunkiewicz

Kiedy odwiedzili nas ludzie z fundacji Mam Marzenie i pytali Fabianka czego chciałby najbardziej, synek przyniósł swoje korki, wziął kredki i narysował stadion z piłkarzami - mówi ze wzruszeniem mama małego Fabiana, Paulina Łunkiewicz.

Dzielny mały piłkarz
O batalii o zdrowie małego międzyrzeczanina pisaliśmy już w naszym tygodniku. Fabian wiele przeszedł w swoim czteroletnim życiu. Urodził się z rozszczepem podniebienia i wargi, przeszedł już siedem operacji. Czekają go kolejne, w tym przeszczep kości. - Gdy synek się urodził, nie miał ust, buzi. To był dla mnie ogromny szok, nigdy wcześniej nie widziałam takiego dziecka. Było jednak moje, jedyne i kochane, dlatego musiałam pozbierać się i walczyć o lepsze jutro dla Fabianka - mówi pani Paulina.

Niedrożność dróg oddechowych chłopca prowadzi do licznych, bardzo niebezpiecznych zapaści. - Czekają nas przeszczepy kości z biodra do buzi. Każdy pobyt w szpitalu i ogromny ból, który mu towarzyszy to dla nas kolejne wyzwanie. Musimy jednak być silni i dać radę - mówi mama, która Fabiana wychowuje sama.

Fabian prawie nie mówi, ale mama rozumie go bez słów. Wie, że ciągłe wizyty u lekarzy i kolejne operacje to ogromny stres dla syna. Dlatego stara się, by w jego życiu było też wiele przyjemności i beztroskiej zabawy. - Mały uwielbia sport, jest bardzo ruchliwy, pełen energii. Nie rozstaje się z piłką, z zapałem ogląda też mecze w telewizji. Jego największym idolem jest Robert Lewandowski. Nawet fryzurę musi mieć taką, jak idol - opowiada mama. Nic więc dziwnego, że wyjazd na mecz był dla niego życiową przygodą.

Cały stadion emocji
- Do Poznania pojechaliśmy razem z wspaniałymi ludźmi z fundacji, w dniu meczu Lecha z Arką Gdynia, w ostatnią niedzielę sierpnia. Fabian nawet się nie spodziewał, że czeka go tyle atrakcji - opowiada z uśmiechem mama chłopca.

Najpierw zwiedzili stadion, a przewodnicy z dziecięcej eskorty opowiadali małemu kibicowi o historii drużyny. Największą niespodzianką był kompletny strój piłkarza, który dostał od fundacji oraz zaproszenie na treningi młodzików. Z szerokim uśmiechem, Fabian oglądał ubrania, korki i ochraniacze. Dostał też nową piłkę, z którą nie rozstaje się do dziś. Mały piłkarz miał nawet okazję zrobić sobie zdjęcia z zawodnikami. Wygrana Lecha była ukoronowaniem pełnego emocji dnia.

Mama też marzy

Pragnienie Fabiana spełniło się i dodało nieśmiałemu chłopcu skrzydeł. Jakie jest marzenie dzielnej mamy chłopca? - Mam nadzieję, że operacje w końcu dadzą efekt. Marzę, by Fabian zaczął mówić i mógł komunikować się z innymi dziećmi. W tym roku idzie do przedszkola - mówi pani Paulina. Każdy może pomóc spełnić marzenia mamy i syna przekazując procent podatku. Są pod opieką Fundacji Rozszczepowe Marzenia (KRS 0000248 920, Fabian Łotecki).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie