Wody w akwenie dramatycznie ubywa, a co za tym idzie, także turystów

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Od kilkunastu lat trwają debaty, jak uratować piękne jezioro Głębokie koło Międzyrzecza. Samorządowcy, naukowcy, ekolodzy debatują, a poziom wody cały czas spada. Doszło do tego, że przy pomostach, gdzie było półtora metra wody, dziś dzieci bawią się w piachu.

Tak fatalnego jak obecny sezonu nie pamiętają najstarsi restauratorzy prowadzący biznes na ośrodku. Jacek Bełz swój pensjonat i restaurację ma tutaj od 15 lat. – Bywały deszczowe lata, a pomimo to turystów było nieporównywalnie więcej – mówi biznesmen. – W ubiegłym roku, choć było szczyt pandemii wczasowiczów było jakieś dwa, trzy razy więcej. Ludzie mający swój biznes nad jeziorem tylko bezradnie rozkładają ręce.
To z pewnością przede wszystkim wina bardzo niskiego, wręcz katastrofalnego poziomu wody w jeziorze. Od ubiegłego roku jest jeszcze niższy, co pokazują tabliczki na pomostach informujące o stanie wody w danym miejscu. Jeszcze kilka lat temu pod pomostami się przepływało, dziś się przechodzi. Tyle, że ze względów bezpieczeństwa raczej nie można. – No to jak z dzieckiem wejść do wody? Z pomostu? Raczej ryzykowne. Wielkim plusem plaży jest natomiast stan bezpieczeństwa kąpiących się. Doliczyliśmy się aż czworga ratowników!

Przeczytaj i zobacz:

Głębokie: były tłumy, są już tylko kaczki. A wody ciągle mniej i mniej

Uciekają na inne plaże

Na samym ośrodku gminnym widać, że obsługa robi wszystko, aby turystów przyciągnąć, ośrodek ożywić. Wszędzie coś się dzieje. Działa szkółka tenisowa, pełne graczy jest boisko do siatkówki. Wszędzie czysto. Toalety schludne. A jednak generalnie na Głębokim, poza weekendami wieje pustką. I to pomimo faktu, że tegoroczne lato jest nadzwyczaj ciepłe i aż się chce nad jeziora jeździć.
No i gorzowianie, jak i międzyrzeczanie, coraz częściej zamiast Głębokiego wybierają plaże w Lubikowie czy w Pszczewie. Jaka więc będzie przyszłość międzyrzeckiego ośrodka.

Przeczytaj także:

Jezioro Głębokie i Lubikowskie mają doskonale czystą wodę - ogłosiła Europejska Agencja Środowiska [GALERIA]

Nakłady gigantyczne

Poseł Jacek Kurzępa z PIS zaproponował wiosną br. program ,,Piątka dla Jeziora Głębokie’’: Po pierwsze miałyby zakończyć się trwający kilkanaście lat ciąg spotkań, debat, niedokończonych inwestycji skutkujących nieefektywnym wydatkowaniem setek tysięcy złotych. Po drugie przy ratowaniu jeziora należy oprzeć się na raporcie naukowców wrocławskich z 2010 r. Po trzecie wznowienie niedokończonej budowy wodociągu do jeziora Głębokie. Czasowe zasilenie uzdatnioną i nadającą się do picia oraz celów pożarowych wodą miejską jeziora. No i punkt piąty: Zawiązanie Lokalnego Partnerstwa na rzecz Ratowania Jeziora Głębokie, w skład którego weszłyby samorządy, Wojewoda, Wody Polskie, Lasy Państwowe, PKP i organizacje obywatelskie.
Pewnym jest, że gmina Międzyrzecz sama kosztów – a są milionowe - ratowania Jeziora Głębokie nie udźwignie. Potrzebna jest pełna konsolidacja wszystkich instytucji związanych z funkcjonowaniem ośrodka.
Gmina Międzyrzecz w sprawie sytuacji jeziora wydała specjalne oświadczenie. Do tematu na pewno wrócimy. Wkrótce.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Dodaj ogłoszenie