Przejazd kolejowy w Międzyrzeczu. Dlaczego rogatki opadają akurat wtedy, gdy się bardzo śpieszymy!!!

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Zmora kierowców, rowerzystów i pieszych - przejazd na wschodnich rogatkach miasta. Dariusz Dutkiewicz
Liczba aut w mieście rośnie, rowerzystów lawinowo przybywa, a przejazd w kierunku na Pszczew, jak utrudniał życie, tak utrudnia. I pewnie nic na to nie poradzimy.

Pech chce, sprawdzone absolutnie, że rogatki opadają akurat wtedy, gdy jest największe natężenie ruchu na szosie Międzyrzecz – Pszczew. No cóż, taki mamy rozkład jazdy szynobusów, pociągów czy też akurat wtedy, ku naszej rozpaczy nadjeżdża towarowy. Inna sprawa, że złośliwość rzeczy martwych nie zna granic, dlatego pewnie przejazd zamyka się akurat wtedy przed naszym nosem, kiedy najbardziej się śpieszymy.

Młoda para miała szczęście. Zdążyli.

Wcale to nie jest takie śmieszne, bo do historii przeszła pewna młoda para, która gnała akurat z Obrzyc do Urzędu Stanu Cywilnego, a tu masz, pociąg przetaczają. Przetaczali, przetaczali, a kiedy już rogatki się podniosły i młodzi ruszyli, to gdyby nie życzliwość ówczesnej kierowniczki USC, która po czasie ślubu udzieliła, to jeszcze przed ślubem młodzi by się rozeszli.

Orkiestra podczas wjazdu zabytkowego pociągu (2017 r.)

Zdąży, nie zdąży, zdąży…

Emerytowani dziś międzyrzeccy samorządowcy twierdzą, że w latach 70., za przerwanej dekady Gierka, były plany, aby w tym miejscu stanął wiadukt. Na planach jednak się skończyło. No i efekt jest taki jak na zdjęciach widać. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że sfotografowana dziewczyna z walizką podróżną stojąca przed rogatkami na swój pociąg zdążyła.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Teraz przetaczanie wagonów jest rzadkością więc problem jest sztucznie wywołany. Nie wiem natomiast dlaczego samorządowcy nie poszli śladem przedwojennego projektu i nie wybudowali drugiego mostu przez łąkę kolejową. Dziś był korek prawie do ronda koło Jumaru. Ale jak powiedział klasyk "Ja wam wójta nie wybierałem". Szkoda miasta i mieszkańców bo inwestorzy walą do Świebodzina, a omijają grajdoł przez który nie idzie przejechać. Pomniki i muzea ludzi nie wykarmią.

Dodaj ogłoszenie