Po wpisie o rzekomym łamaniu praw ucznia w Szkole Podstawowej nr 2 w Międzyrzeczu w Internecie zawrzało

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Katarzyna Dymel - dyrektor SP2: - Te wpisy są dla naszego grona po prostu oburzające. Dariusz Dutkiewicz
We wtorek na jednym z portali pojawił się wpis ,,Nie pozdrawiam pewnej pani z SP2 która zabrania nosić koszulek na ramiączkach, bo cytuję: ,,kusi chłopców’’ . Wiedz, że chłopcy powinni się nauczyć, że na taki widok należy reagować normalne, ponieważ nie jest to okej że przy 30° dziewczynki muszą chodzić w t-shirt i się pocić.. pomyśl kobieto zanim coś powiesz...’’. No i rozpętała się istna burza.

W swych komentarzach Internauci nie pozostawili suchej nitki zarówno na nauczycielce, która zwróciła uwagę uczennicy, jak i później na samej szkole: ,,Bardzo się cieszę że skończyłem tę szkołę, osoby które uczyły się tam pewnie wiedzą, która to nauczycielka. Zakaz używania telefonu, zakaz noszenia spodni z dziurami, zakaz noszenia koszulek na ramiączkach, ciekawe czego znowu zabronią?’’ A inna Internautka dodaje, że w SP2 ,, Nie można nosić nawet spodni z dziurami ani skarpetek które są niżej niż kostka’’. Wpisów w tym stylu jest wiele. Głównie dotyczą ubioru, no i faktu, jakim to prawem uczniowie nie mogą, nawet na przerwach, używać telefonów. Choć są i wpisy takim stylu: ,,A ja uważam, że tu nie powinno chodzić o żadne kuszenie i seksualność , ale o maniery. Wystarczy popatrzyć na najlepsze szkoły prywatne, gdzie obowiązują mundurki. Niestety niektóre dzieci przychodzą do szkoły jak na plażę.’’

Przeczytaj także:

Oberwało się nauczycielce

Powiedzmy wprost, że Internauci nie pozostawili na nauczycielce suchej nitki. ,,Dlaczego tacy ludzie pracują w szkołach... żeby seksualizować normalne ubranie nastolatki, masakra. Mam nadzieję, że przynajmniej stosuje się do swoich uwag i przy takim upale chodzi zakryta po szyję’’. Inni poszli jeszcze dalej, sugerując jaki to wygląd ma i jak się ubiera nauczycielka, która nie pozwala dziewczynkom przychodzić na lekcje w koszulkach na ramiączkach. Nie cytujemy tych wypowiedzi.
Postanowiliśmy jednak odwiedzić szkołę, w której według internetowych wpisów tak się dzieje. W sekretariacie szkoły byliśmy świadkami, jak jedna z nauczycielek przyniosła akurat podczas przerwy dwa telefony komórkowe, zarekwirowane od uczniów. Odebrać je będą mogli rodzice. W oczekiwaniu na dyrektorkę na szkolnym boisku rozmawialiśmy z kilkoma nauczycielami. Byli zbulwersowani atakiem na szkołę, ale przede wszystkim na swą koleżankę. – To był kompletnie nieuzasadniony wpis – mówi jeden ze starszych nauczycieli – To bardzo oddana szkole, ale zaangażowana w różne działania społeczne dziewczyna. Bardzo ten atak przeżywa.

Zobacz koniecznie:

Koszulka z ramiączkami, tylko… nieco krótka

W końcu jest i dyrektor SP2 w Międzyrzecu Katarzyna Dymel i po głębokim zastanowieniu decyduje się na rozmowę. – Do całej sytuacji doszło rano, kiedy uczniowie jednej ze starszych klas wchodzili z boiska do szkoły, wtedy nauczycielka zauważyła strój jednej z uczennic i zwróciła jej uwagę – mówi dyrektorka. – Dziewczynka miała na sobie koszulkę na ramiączkach, tyle że ta koszulka kończyła się pod biustem. Uznaliśmy ten strój za niestosowny, więc zadzwoniliśmy do ojca, który wychowuje córkę. Był akurat po nocnej zmianie, więc pewnie nawet nie wiedział jak ubrane jest dziecko wychodząc do szkoły.
Ojciec zabrał ośmioklasistkę do domu i po godzinie wróciła już ubrana w koszulkę z krótkim rękawem. – Mamy w regulaminie szkolnym zapisane, że ubiór ucznia ma być schludny – podkreśla K. Dymel.
Jednak wkrótce po tym incydencie ukazał się wpis w Internecie. – Wiemy nawet, że to nie ta dziewczyna go dokonała – twierdzi K. Dymel. – Po prostu wykorzystano sytuację, żeby z jakichś powodów zaszkodzić wizerunkowi szkoły.

Na ataki nie odpowiadają
Dyrektorka podjęła decyzję, aby nie komentować w Internecie wpisów, jakie się ukazały. Szkoła wysłała natomiast maile do wszystkich rodziców (razem 600) w których odniosła się do kilku ostatnio zaistniałych sytuacji wychowawczych, w tym do incydentu z ,,koszulką’’.
Przy okazji też dowiedzieliśmy się, jak to jest z zakazem noszenia spodni z dziurami. – Nie mamy nic przeciwko spodniom z dziurami, ale nie z dziurami na pupie, kiedy widać majtki – mówi dyrektorka.
Prawdą natomiast jest, że uczniom zabierane są telefony komórkowe, kiedy z nich korzystają. Nawet na przerwach. – Przerwa jest po to, żeby dzieci ze sobą rozmawiały, bawiły się, a nie grały na smartfonach.
Wracając do sprawy wpisu internetowego, to wychowawcy rozmawiali z uczniami o tym, jak głęboko krzywdzące dla kogoś mogą być pomówienia umieszczane w sieci.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie