Nudziła się koszmarnie na macierzyńskim, no i postanowiła zostać artystką. Jako inspirację obrała sobie meksykańską malarkę Fridę

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Ewa Sokół - Bojarek z Międzyrzecza na tle swych dzieł. Dariusz Dutkiewicz
Subtelna, delikatna artystka przyjęła nas na poddaszu swego atelier. Dookoła obrazy. Choć trudno tak je nazwać, bowiem są to właściwie wyszywanki. Każde z dzieł ma swoją historię. Każde kosztowało kilkadziesiąt godzin pracy. No i mamy… Fridę, wyszytą, jak żywą, a obok tego klasyczny surrealizm. – Nudziłam się koszmarnie na urlopie macierzyńskim, no i postanowiłam tworzyć – mówi Pani Ewa. – Widziałam w Internecie takie dzieła i stwierdziłam, że chyba też bym tak potrafiła. Dlaczego akurat meksykańska malarka Frida była moją pierwszą inspiracją? Bo to była kobieta wyzwolona.

Zobacz FILM: Międzyrzeczanka Ewa Sokół - Bojarek i jej dzieła.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie