Gdzie w upały najlepiej schłodzisz swego pupila? W rzece. Ale można też w… stawie na zamku w Międzyrzeczu

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Nie ma to, jak kąpiel w upalny dzień. Kora była szczęśliwa.
Nie ma to, jak kąpiel w upalny dzień. Kora była szczęśliwa. Dariusz Dutkiewicz

Weekend zapowiada się znowu gorący, ale i parny. W minionym tygodniu, w upalny dzień, na zamku spotkaliśmy młodego mieszkańca os. Kasztelańskiego, który do parku przyszedł wraz ze swym psiakiem. Suczka Kora ledwo zipała od gorąca. I nagle zobaczyła parkowy staw. Chwilę później była już w wodzie. Ależ radość! Po wyjściu z wody wytarzała się w trawie po czym merdając ogonem potruchtała nad Obrę i znowu skok w odmęty, tym razem rzeczne. Ileż radości było w tej scenie, której ze spokojem i pewnie zdziwieniem przyglądało się stadko kaczek. Stałych mieszkanek Obry przy białym mostku.
Jeżeli ktoś będzie chciał zaserwować swemu pupilowi taką ucztę, to powinien wiedzieć, że lepiej nie zbliżać się do psiaka zaraz po kąpieli, bowiem wyjściu na ląd towarzyszy fontanna wody, która tryska na wszystkie strony.
Młodego właściciela psa zapytaliśmy czy nie obawia się o stan podłogi w swym mieszkaniu, no i usłyszeliśmy, że po prostu zwierzaka się po takiej eskapadzie dokładnie wyciera. – A poza tym, nawet jakby pobudził, to podłoga jest martwa, a Kora to żywy członek rodziny – stwierdził młodzieniec.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie