BMW gnał pod prąd korytarzem życia pod Międzyrzeczem. Ustalono jego dane. Odpowie przed sądem

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
BMW rusza korytarzem życia
BMW rusza korytarzem życia Czytelnik/OSP Skwierzyna
O zdarzeniu na S3 w okolicach jeziora Głębokie pod Międzyrzeczem mówiła cała Polska. Kierowca białego BMW wykorzystując korytarz życia utworzony po groźnym wypadku ruszył pod prąd. Stworzył gigantyczne zagrożenie dla innych. Teraz odpowie za to przed sądem.

Był 6 kwietnia, kiedy nasz Czytelnik udokumentował bezczelne i skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy białego bmw na trasie S3. Przypomnijmy, że tego dnia około godziny 10 na trasie S3 między węzłami Międzyrzecz Północ i Skwierzyna Południe, na wysokości miejscowości Głębokie miał miejsce wypadek. Laweta marki Mercedes najechała na przyczepę pojazdu obsługi drogi ekspresowej. W wyniku zderzenia poszkodowana została jedna osoba. Na miejsce wypadku wezwano służby ratownicze.
Większość kierowców zachowała się wzorowo. Zjechali z drogi, tworząc korytarz życia, którym służby mogły dotrzeć na miejsce i udzielić pomocy osobom poszkodowanym. - Korek nie był duży, może pięć minut czekania. Jeden z kierowców jednak nie wytrzymał i pojechał pod prąd – mówił nam nasz Czytelnik. –
Zrobił zdjęcia i film kierowcy białego bmw, który jakby nigdy nic zawraca i korzystając z korytarza życia, jedzie pod prąd drogą ekspresową S3. Kierowca BMW wzruszył z rękami, gdy zwrócono mu uwagę

Przeczytaj także:

Po wypadku na S3 ludzie utworzyli korytarz życia, a kierowca bmw pojechał nim pod prąd. Nagrał i sfotografował go inny uczestnik ruchu

Kierowca odpowie przed sądem

To jednak nie koniec tej sprawy. Nasz Czytelnik jechał dalej trasą S3 w stronę Szczecina. Zjechał na jedną ze stacji paliw i zobaczył, że jest tam również bmw, które kilkadziesiąt minut wcześniej jechało pod prąd korytarzem życia. - Zatrzymał się, żeby kupić sobie kawę. Zwróciłem uwagę kierowcy na to co zrobił i że jego wyczyn został nagrany, ale jemu się to bardzo nie spodobało. Ruszył na mnie z rękami - mówił nasz Czytelnik.
Sprawę prowadziła policja z Międzyrzecza. Policjanci otrzymali też od nas zdjęcia oraz numery rejestracyjne pojazdu. – Ustaliliśmy dane kierowcy, przesłuchano sprawcę tego wykroczenia – mówi rzecznik prasowy międzyrzeckiej policji Mateusz Maksimczyk. – odpowie przed sądem.
Jak wynika z naszych ustaleń, sprawca to mieszkaniec Śląska. Postawiono mu zarzut spowodowania zagrożenia w ruchu lądowym. Grozi mu wysoka grzywna. – To było bardzo poważne wykroczenie, więc może też stracić prawo jazdy – podsumowuje M. Maksimczyk.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie