Fiat Tipo 1.4 T-Jet – 800 km na jednym baku, czy to możliwe? Fiat Tipo 1.4 T-Jet – 800 km na jednym baku, czy to możliwe?

Fiat Tipo 1.4 T-Jet – 800 km na jednym baku, czy to możliwe? (© Pixabay.com)

Ta próba przetestowała naszą cierpliwość, lekkość prawej nogi i pozwoliła odpowiedzieć na kluczowe pytanie, czy nowy Fiat Tipo jest w stanie zużyć tyle paliwa, ile zadeklarował producent?

Dawno, dawno temu, w zamierzchłych latach 90. XX wieku w katalogach samochodowych zużycie paliwa podawano według starych norm znanych pod skrótem ECE (Economic Commission for Europe). Tak jak dziś zawierały trzy wartości, ale mierzone przy dwóch stałych prędkościach 90 i 120 km/h oraz w warunkach miejskich. Niektórzy kierowcy wciąż pamiętają, że rzeczywiste wyniki uzyskiwane na drodze zazwyczaj nie odstawały od deklaracji producentów o więcej niż o jeden litr. W Polsce winiono za te różnice zasiarczone paliwo importowane ze wschodu.

A jak jest dziś? Producenci obiecują kierowcom niewiarygodnie niskie spalanie. Jest to możliwe dzięki krytykowanej normie NEDC (New European Driving Cycle) pozwalającej na uzyskiwanie bardzo obiecujących wartości, w praktyce często mocno nieżyciowych. Postanowiliśmy sprawdzić, czy nowoczesny silnik benzynowy z doładowaniem jest w stanie zbliżyć się do katalogowej liczby, a może ją nawet poprawić.

Ta próba przetestowała naszą cierpliwość, lekkość prawej nogi i pozwoliła odpowiedzieć na kluczowe pytanie, czy nowy Fiat Tipo jest w stanie zużyć tyle paliwa, ile zadeklarował producent?

fot. Marcin LewandowskiDo testu przygotowaliśmy nowego Fiata Tipo z nadwoziem typu hatchback napędzanego jednostką 1.4 T-Jet o mocy 120 KM przy 5000 obr./min. i maksymalnym momencie obrotowym 215 Nm przy 2500 obr./min. Ten całkiem ponętny napęd jest w stanie rozpędzić Tipo od 0 do 100 km/h w 9,6 sekundy oraz umożliwia osiągnięcie prędkości maksymalnej 200 km/h. Tyle teorii, nas bowiem interesuje sprawdzenie spalania, czy nawet „wykręcenie” możliwie jak najniższego wyniku.

Przygotowując samochód do rajdu o kropelce można dokonać modyfikacji poprawiających wynik, jak choćby zwiększenie ciśnienia w ogumieniu, czy zaklejenie szpar nadwozia taśmą klejącą. Nasze założenia są zgoła inne. Test ma odwzorowywać normalną jazdę, a przecież nikt o zdrowych zmysłach nie stosuje tego rodzaju sztuczek w swoim prywatnym aucie przed wyruszeniem w trasę.

Przed podróżą dobrze jest wyznaczyć sobie cel. Po przestudiowaniu tabeli z danymi technicznymi założyliśmy, że powinno udać się nam przejechać na jednym tankowaniu 800 km. Skąd taka właśnie wartość? Bak Tipo w wersji hatchback mieści 50 litrów, zatem rezerwa powinna zapalić się po zużyciu 40 litrów. Przy deklarowanym przez Włochów spalaniu w trasie na poziomie równych 5 l/100 km wychodzi, że auto pokona właśnie taki dystans bez ryzyka wyjeżdżenia paliwa do końca.

Samochód został zatankowany do pełna, komputer pokładowy wyzerowany, można ruszać. No, może nie od razu i nie na raz. Trasa została podzielona na trzy części. Pierwszy zakładał dojechanie do domu przez zatłoczoną Warszawę. Przy tej okazji warto wspomnieć o stylu jazdy. Założyliśmy, że będziemy starali się jechać zgodnie z ogólnymi zasadami ekodrivingu, co wcale nie oznacza wleczenia się i tamowania ruchu. Stosując się do nich należy przyspieszać dość żwawo, zmieniając biegi w zakresie 2000-2500 obr./min. Szybko okazało się, że silnik 1.4 T-Jet doskonale radzi sobie, jeśli od drugiego biegu w ogóle nie przekraczamy 2000 obr./min. Jeśli nie pamiętamy kiedy najlepiej zmienić przełożenie, podpowie nam to – znajdujący się na wyświetlaczu komputera pokładowego – wskaźnik zmiany biegu.

Fiat Tipo 1.4 T-Jet – 800 km na jednym baku, czy to możliwe?

Ta próba przetestowała naszą cierpliwość, lekkość prawej nogi i pozwoliła odpowiedzieć na kluczowe pytanie, czy nowy Fiat Tipo jest w stanie zużyć tyle paliwa, ile zadeklarował producent?

fot. Marcin LewandowskiKolejnym ważnym elementem oszczędnej jazdy jest hamowanie silnikiem, podczas którego układ wtryskowy odcina paliwo. Aby w pełni wykorzystać tę cechę, konieczne jest wyrobienie w sobie nawyku obserwowania otoczenia daleko przed pojazdem. Jeśli zauważymy, że na kolejnym skrzyżowaniu zapaliło się czerwone światło, dynamiczne nabieranie prędkości nie ma ekonomicznego uzasadnienia. W Polsce płynność ruchu pozostawia wiele do życzenia, a jest kolejnym ważnym składnikiem oszczędnej jazdy. Jeśli samochody przed nami ciągle nieznacznie przyspieszają i hamują naprzemiennie, dobrze jest zachować 2-3 sekundowy odstęp, co pozwoli na utrzymywanie bardziej stabilnej prędkości.

Drugim etapem podróży była trasa o długości około 350 km. Dla dociekliwych: pojechaliśmy drogą krajową nr 2 w kierunku wschodnim, w okolice Białej Podlaskiej i z powrotem. Po wyjechaniu z terenu zabudowanego trzeba było poznać możliwości samochodu, mówiąc dokładniej charakterystykę silnika pod kątem spalania. Każdy model samochodu ma prędkości, przy których zużywa najmniejsze ilości paliwa. Okazało się, że przy utrzymywaniu 90 km/h osiągnięcie homologowanego spalania w trasie może być trudne.

Zmniejszenie tempa jazdy o zaledwie kilka kilometrów na godzinę przyniosło wyraźne rezultaty – zapotrzebowanie na paliwo spadło do niecałych 5,5 l/100km. Przy dalszym ograniczaniu prędkości można zejść poniżej progu 5 l/100km. Trudno jednak wyobrazić sobie dłużą podróż z prędkością rzędu 75 km/h. Przeanalizowanie zachowań zespołu napędowego ułatwił komputer pokładowy, który szybko przelicza średnie spalanie i prognozowany zasięg. Wystarczył postój czy krótkotrwała zmiana tempa podróży, by wyświetlane wartości zaczęły się zmieniać. Po uspokojeniu jazdy przewidywany zasięg zaczynał szybko wzrastać.


MotoFakty

Komentarze (16)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Piotr39 (gość) (krasnik)

Te stare "archaiki" powinny dawno być na złomowisku. Nie ma się czym chwalić - tylko płakać. Wszystkie powyżej 10 lat eksploatacji to zagrożenie na drodze. Powinni płacić 100% stawki OC, a przeglądy co kwartał.

Wiktor (gość)

co to w ogóle za artykuł ??? 800km na jednym baku ? a co to za rewelacja ?????? w starym fiacie punto 1,4 75 km można było przjechać na trasie 800 km !!!!! nie mówiąc już o dieslach np. fiat bravo 2 1,6 mjet 105 km trasa katowice - sarbinowo tak i z powrotem w sumie 1400 km na jednym baku (fakt, bak we bravo 2 ma 60 Litrów)

JETTA (gość) (:))

Uważam,że powinieneś przeprosić (balon,a),ponieważ nie wiesz co mówisz.Sądzę,że wynika to z twojej niewiedzy w tym temacie,a dlaczego?.Otóż ja kilka lat temu pojechałem na tygodniowe wczasy do Szklarskiej Poręby starą-ok.20-letnią JETTĄ-diesel 1,6.W sumie trasa+jazda na miejscu-800 km.Po powrocie 200 km po mieście.Zbiornik paliwa 50 litrów zatankowany przed wyjazdem.Jakby nie patrzeć,spalanie w trasie poniżej 5 l.Uważam,że nie ma tu większego znaczenia czy diesel,czy benzyna,to jest bardzo szerokie spektrum.

ADAM (gość)

ja na jednym baku przejade góra 450km silnik benzyna 3,2l alfa romeo pali min 12 litrów przy 180-200km/h jak jade na autostradzie stac mnie na samochód to i na wachę nie patrze ile pali tylko komfort i szybkosc

kierowca (gość)

piergdo,,le jechac 90 km /h wole spalic 10 litrów i jechac 150 km/h autostrada łodz- gdańk spokojnie pokana się w niecale 3 h przy jezdzie 140-150 qa więc tak aby jechac zgodnie z przepisami 10 więcej nie dqa nam mandatu na autostradzie

Marko (gość)

Proszę, nie rozśmieszajcie mnie. Jeżdżę starą AUDI 80 b2 z 1986 roku. Auto kręci już licznik od nowa i pali około 4,5l/100KM diesel !!! Bak ma 70 litrów i tankuję co 1200 km. Szczęka opada ??? Takie auta się kiedyś robiło. Kto nie zezłomował dla nowego chińskiego "ekologicznego" szmelcu to jeździ do dziś.

SWD1 (gość)

Wielkie mi rzeczy. Zafira 2.0 DTL 2001 rok 580 tyś przebiegu! Na jednym baku 1380 km. Z Essen przez Kassel, Pragę, Brno, Chałupki do Rybnika. NA JEDNYM BAKU ! Średnie spalanie wyszło 4,6l/100km. Wszystko zależy od kierowcy i warunków drogowych. Jak utkniesz w korku to nie wiem jak ekonomiczna Twoja jazda będzie i tak ci to nic nie pomoże.

opo (gość)

Citroen AX 1,4 diesel, podane spalanie katalogowe osiągałem bez problemu a zazwyczaj paliłem MNIEJ bez oszczędzania. w cyklu miejskim miał palić 5,7 w miescie i tak było. Zeby spalić wiecej było trzeba się postarać. Ale nawet jak dożynałem testowo samochód nie spalił wiecej jak 6/100. W dobrą pogodę w trasie spalał 3,9 czyli jak producent podawał przy 90 km/h a ja starałem sie jechać gdzie się dało 120-130.
Golf 4 kombi 1,6 AKL, też jest tak jak producent podaje ze sporą dokałdnością. A teraz kłamią jak najęci. Kiedyś mozna było jak się postarać zejść poniżej danych katalogowych, W AX w powolnej trasie - wynik 3,3 km/100 na odcinku 250 km. W golfie w około 6 w podobnych warunkach oszczędnej jazdy w trasie

Jan (gość)

Nie bardzo rozumiem, co w tym szczególnego. Mam 14-letniego Mitshubishi Space Stara, benzyna 1,6, na baku przejadę przy spokojnej jeździe 750km - zwykle spoko 650-700km.

yoko (gość)

Renault MEgane II Grandtour 1.9dCi - 3,7 l/100 km w trasie , raz zrobiłem 1300 km do NL z rozsądną prędkością przelotową.